Po raz pierwszy od odzyskania wolności Andrzej Poczobut stanął na mównicy Parlamentu Europejskiego. Dziennikarz i działacz Związku Polaków na Białorusi odwiedził Strasburg na zaproszenie przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli. Jego wystąpienie było zarówno podziękowaniem za konsekwentne wsparcie, jak i świadectwem siły człowieka, który nie wyrzekł się swoich wartości.

Najbardziej poruszającym momentem wizyty było jednak osobiste odebranie Nagrody Sacharowa. To jedno z najważniejszych europejskich wyróżnień przyznawanych osobom walczącym o prawa człowieka i wolność słowa. Nagroda została przyznana Andrzejowi Poczobutowi już wcześniej, gdy przebywał jeszcze za kratami. Wówczas nie mógł pojawić się w Strasburgu. W jego imieniu wyróżnienie odebrała córka, która podczas ceremonii reprezentowała ojca.

Tym razem sytuacja była zupełnie inna. Andrzej Poczobut sam stanął w siedzibie europejskiej demokracji, aby odebrać nagrodę przyznaną za niezłomną postawę. Był to moment o wyjątkowym znaczeniu – nie tylko dla niego, lecz także dla wszystkich, którzy przez lata angażowali się w kampanię na rzecz jego uwolnienia.
W swoim wystąpieniu przed eurodeputowanymi Poczobut podziękował Parlamentowi Europejskiemu za konsekwentne działania podejmowane w jego sprawie. Podkreślił, że międzynarodowa solidarność daje nadzieję tym, którzy pozostają w więzieniach za swoje przekonania.

Andrzej Poczobut odzyskał wolność 28 kwietnia 2026 roku po ponad pięciu latach spędzonych w białoruskiej kolonii karnej. Do jego uwolnienia przyczyniły się starania wielu środowisk i polityków, w tym rządu Donalda Tuska, prezydenta Karola Nawrockiego i administracji Donalda Trumpa.
