Rok Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej: hołd dla poetki miłości i natury

by Jan Roman
163 views
Senat Rzeczypospolitej Polskiej ogłosił rok 2025 „Rokiem Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej”, wybitnej polskiej poetki dwudziestolecia międzywojennego. 9 lipca przypada 80. rocznica śmierci poetki. Decyzja polskiego Senatu jest doskonałą okazją, by przypomnieć i na nowo odkryć twórczość tej niezwykłej artystki, która zrewolucjonizowała polską lirykę i pozostawiła po sobie niezatarte ślady w naszej literaturze.

fot. NAC

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, urodzona 24 listopada 1891 roku w Krakowie jako Maria Kossak, pochodziła z zamożnej i niezwykle utalentowanej rodziny artystycznej. Była wnuczką Juliusza Kossaka i córką Wojciecha Kossaka – wybitnych malarzy, których dzieła na stałe wpisały się w kanon polskiej sztuki. W domu rodzinnym, nazywanym „Kossakówką”, panowała atmosfera sprzyjająca rozwojowi artystycznemu. Bywali tam czołowi przedstawiciele polskiej elity intelektualnej i artystycznej, co z pewnością wpłynęło na wrażliwość i szerokie horyzonty młodej Marii. Jej siostra, Magdalena Samozwaniec, również zyskała uznanie jako satyryczka i pisarka. Maria odebrała staranną edukację domową, a przez krótki czas była nawet wolną słuchaczką krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jej życiorys, pełen barwnych epizodów i trzykrotnych małżeństw, nierzadko odzwierciedlał się w twórczości artystki, nadając jej autentyczności i głębi.

Poetka nowatorska i ponadczasowa

Debiut literacki Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej (trzema wierszami), miał miejsce w 1922 roku w „Skamandrze”. Z tym pismem i środowiskiem Skamandrytów pozostała blisko związana przez wiele lat, wprowadzając do poezji język potoczny, codzienność i bezpośredniość. To właśnie ona, obok innych przedstawicieli tej grupy, przyczyniła się do zerwania z patosem i i odejścia od skostniałych form na rzecz lekkości, intymności i nowoczesności. Nazywano ją nawet „słowiańską Safoną”, co doskonale oddaje jej rolę w kształtowaniu liryki kobiecej i erotycznej.

Jej twórczość charakteryzuje się niezwykłą sensualnością i elegancją języka. Pawlikowska-Jasnorzewska była mistrzynią miniatur poetyckich – krótkich, zwięzłych form, często zakończonych zaskakującą puentą. W jej wierszach odnajdziemy subtelność, ulotność chwili, ale także głęboką refleksję nad miłością, naturą, przemijaniem, a w późniejszym okresie – także nad samotnością i wojną. Jej najbardziej znane tomiki wierszy to między innymi „Niebieskie migdały” (1922), „Różowa magia” (1924), „Pocałunki” (1926), „Dancing. Karnet balowy” (1927) czy „Surowy jedwab” (1932). Wiersze takie jak „Pocałunki”, „Fotografia” czy „Miłość” stały się ikonami polskiej poezji miłosnej, a wiele z nich doczekało się interpretacji muzycznych, wykonywanych przez tak wybitnych artystów jak Ewa Demarczyk, Czesław Niemen czy Krystyna Janda.

Dramatopisarka i komentatorka rzeczywistości

fot. wikipedia.org/domena publiczna. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, portret wykonany techniką pasteli przez Witkacego, 1924

Pawlikowska-Jasnorzewska nie ograniczała się jedynie do poezji. Od 1924 roku zajmowała się również twórczością dramatopisarską, głównie komediową. Jej sztuki, takie jak „Szofer Archibald” (1924), „Zalotnica niebieska” (1933) czy „Baba-Dziwo” (1938), często podejmowały współczesną tematykę kobiecą, nierzadko poruszając tematy, które na owe czasy uchodziły za skandalizujące, jak np. aborcja czy związki pozamałżeńskie. Jej dramaty charakteryzowały się błyskotliwym dowcipem i celnymi obserwacjami społecznymi, co przysparzało jej porównań do Moliera, Marivaux czy nawet Witkacego.

Poetka była też aktywną uczestniczką życia kulturalnego, zdobywając uznanie i nagrody, m.in. Złoty Wawrzyn Polskiej Akademii Literatury w 1935 roku i Nagrodę Literacką Miasta Krakowa w 1937 roku.

Ostatnie lata i dziedzictwo

Lata wojny były dla Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej okresem niezwykle trudnym. W 1939 roku, wraz z mężem Stefanem Jasnorzewskim, oficerem lotnictwa, opuściła Polskę i przez Rumunię oraz Francję dotarła do Anglii. Tam, na emigracji, przeżyła utratę bliskich, załamanie kariery i poważną chorobę. Zmarła w Manchesterze 9 lipca 1945 roku, zaledwie dwa miesiące po zakończeniu wojny w Europie. Została pochowana na Southern Cemetery.

fot. NAC

Ustanowienie roku 2025 „Rokiem Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej”, to nie tylko hołd dla jej pamięci, ale przede wszystkim przypomnienie o bogactwie i różnorodności jej twórczości. Jej poezja, pełna wdzięku, subtelności i jednocześnie głębi, nadal fascynuje i inspiruje, pozostając żywym świadectwem niezwykłego talentu oraz wrażliwości. To doskonała okazja, by na nowo odkryć miniatury Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, zanurzyć się w ich różowej magii i przekonać się, dlaczego jej słowa nadal rezonują w sercach czytelników.

Paweł Walulik