Jego życie, naznaczone dramatyczną obroną suwerenności Rzeczypospolitej, zakończyło się tragicznym obłędem i samobójstwem. To opowieść o heroizmie, desperacji i cenie, jaką zapłacił Tadeusz Reytan za patriotyzm w obliczu rozbiorów.
Jan Matejko, „Rejtan. Upadek Polski”, fot. wikipedia/domena publiczna
Bohater Sejmu rozbiorowego
Urodzony w 1742 roku w Hruszówce na Białorusi, Reytan od młodości związany był z ideą wolności i niepodległości. Prawdziwe wyzwanie przyszło jednak w 1773 roku, gdy jako poseł z Nowogródka, stanął przed największą próbą swojego życia. W Warszawie zebrał się Sejm Rozbiorowy, którego celem było zatwierdzenie pierwszego rozbioru Polski, dokonanego przez Rosję, Prusy i Austrię.
Większość posłów, zastraszona przez zaborców, była gotowa poddać się ich woli. Nie Reytan. Przez wiele dni, z narażeniem życia, sprzeciwiał się marszałkowi Sejmu, Adamowi Ponińskiemu, który działał na rzecz zaborców. Reytan nie tylko odmawiał złożenia podpisu pod traktatem rozbiorowym, ale też próbował uniemożliwić jego zatwierdzenie. Jego desperacki opór jest legendarny – miał położyć się na progu sali obrad, by fizycznie uniemożliwić posłom wyjście i zatwierdzenie haniebnego dokumentu. Jego słynne słowa, „Po trupie moim, po trupie Rzeczypospolitej”, na stałe weszły do historii.
Cień klęski
Niestety, heroiczna walka Reytana nie przyniosła zamierzonego skutku. Pomimo jego dramatycznych prób, traktat rozbiorowy został zatwierdzony, a Polska straciła znaczną część swojego terytorium. Klęska ta była dla Reytana ciosem, z którego nigdy się nie podniósł. Wycofał się z życia publicznego, powrócił i osiadł w swojej rodzinnej Hruszówce.
Według przekazów, od tego momentu popadł w coraz większy obłęd. Był prześladowany poczuciem winy i bezsilności. Miał wrażenie, że przegrał, że zdradził kraj, którego nie potrafił ocalić. Jego umysł nie zniósł ciężaru tej porażki.
fot. wikipedia/domena publiczna
Tragiczny koniec
Samobójcza śmierć Reytana to jeden z najbardziej tragicznych epizodów w historii Polski. W 1780 roku, w akcie ostatecznej desperacji, odebrał sobie życie, raniąc się kawałkiem potłuczonego szkła. Przekazy rodzinne mówią, że w ostatnich chwilach życia, szepcząc, szukał odpowiedzi na pytanie, czy jego poświęcenie miało jakikolwiek sens.
Śmierć Tadeusza Reytana, choć naznaczona tragedią, stała się symbolem. Jego postać była inspiracją dla wielu pokoleń Polaków walczących o niepodległość. Malarze, tacy jak Jan Matejko, uwiecznili go na swoich płótnach, a poeci pisali o jego heroizmie. Dziś, Reytan pozostaje jednym z największych bohaterów narodowych, który pokazał, że honor i wierność ojczyźnie są ważniejsze od życia.
Jego historia, pełna dramatyzmu i poświęcenia, przypomina, że walka o wolność nigdy nie jest łatwa. Tadeusz Reytan nie ocalił Rzeczypospolitej, ale ocalił jej godność i duszę, stając się nieśmiertelnym symbolem polskiego patriotyzmu.
