Wiesław Myśliwski: metafizyka i pamięć w codzienności

by Jan Roman
20 views
Twórczość Wiesława Myśliwskiego od lat uchodzi za jedno z najoryginalniejszych zjawisk w polskiej literaturze współczesnej. Autor „Kamienia na kamieniu”, „Widnokręgu” czy „Traktatu o łuskaniu fasoli”, uczynił codzienność podstawowym tworzywem swojej prozy, ale jednocześnie nieustannie przekracza jej granice. U Myśliwskiego zwykłe gesty i przedmioty odsłaniają ukrytą warstwę metafizyczną: pytania o czas, los, tożsamość, człowieka wobec własnej pamięci. Jego pisarstwo nie moralizuje, nie narzuca interpretacji – raczej wskazuje, że metafizyczne doświadczenie rodzi się właśnie w tym, co powszednie.

 Metafizyka w codziennych historiach
Metafizyka w ujęciu Myśliwskiego nie jest abstrakcyjną teorią, lecz sposobem patrzenia na świat. Bohaterowie jego prozy często zatrzymują się nad mikroskopijnymi fragmentami życia – nad przedmiotem, gestem, zdarzeniem – które stają się bramą do głębszego namysłu nad istnieniem. W „Traktacie o łuskaniu fasoli” tytułowa czynność okazuje się punktem wyjścia do rozważań o przemijaniu i przypadkowości życia. W „Widnokręgu” opowieści rodzinne otwierają drogę do refleksji nad rolą przeznaczenia i nad tym, w jakim stopniu człowiek jest autorem własnego losu.

U Myśliwskiego metafizyka wynika z uważnego wsłuchania się w rytm rzeczywistości. To, co duchowe, rodzi się z konkretu – z ziemi, pracy, gestu pamięci. W jego powieściach obecna jest wiara, że w każdej „małej historii” zakodowana jest prawda o kondycji człowieka. Dlatego bohaterowie mówią długo, wracają do przeszłych wydarzeń, analizują je na nowo: w ich głosach pulsuje potrzeba zrozumienia samego siebie poprzez opowiadanie.

Pamięć jako fundament tożsamości
Jednym z centralnych tematów Myśliwskiego jest pamięć – nie jako zbiór faktów, lecz jako żywe, zmienne doświadczenie, które kształtuje człowieka. Autor konsekwentnie pokazuje, że pamięć nie jest archiwum, lecz aktem – w każdej chwili dopełniającym interpretację życia. Bohaterowie często mówią: „nie wiem, czy tak było” albo „może pamiętam inaczej”, a niepewność ta staje się ważniejsza niż samo wydarzenie. To właśnie w procesie wspominania rodzi się wiedza o sobie.

Pamięć jest u Myśliwskiego również przestrzenią etyczną. Opowiadanie historii własnego życia to próba pojednania z tym, co minione – z błędami, stratami, z nieodwracalnością czasu. W „Ostatnim rozdaniu” pamięć przybiera postać uporczywego dialogu z przeszłością, który nie prowadzi do jednoznacznych odpowiedzi, lecz do zrozumienia, że człowiek jest sumą swoich relacji, spotkań i przeoczeń.

 Codzienność jako źródło narracji
Życie codzienne w prozie Myśliwskiego staje się przestrzenią, w której człowiek doświadcza sensu. Zwykłe czynności – jedzenie, praca, rozmowa – układają się w rytmy i powtarzalne sekwencje, które nadają światu stabilność. To właśnie ta warstwa codzienności pozwala bohaterom „powrócić do siebie”, a jednocześnie odsłania, jak krucha jest ludzka egzystencja. Myśliwski pokazuje, że w każdej chwili zwyczajności ukryty jest potencjał epifanii: objawienia czegoś ważnego, choćby na chwilę.

Metafizyka zakorzeniona w ziemi
Pisarstwo Myśliwskiego łączy dwa porządki: konkret i duchowość. Metafizyka nie unosi się tu ponad światem, lecz wyrasta z jego najbardziej namacalnych elementów. Pamięć zaś nie służy odtwarzaniu przeszłości, lecz tworzeniu sensu. Dzięki temu proza autora pozostaje jednocześnie głęboko filozoficzna i głęboko ludzka – zakorzeniona w codzienności, która nieustannie domaga się uważności.

Irena Kowalczuk