1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17.00, zwanej „Godziną W”, rozpoczęło się Powstanie Warszawskie – największy zryw zbrojny podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Zakładano, że walki potrwają zaledwie kilka dni, jednak ostatecznie zmagania trwały 63 doby, stając się jednym z najważniejszych symboli walki Polaków o wolność i niepodległość.
fot. ipn.gov.pl
Dziś, w 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, Polacy w całym kraju oddają hołd jego uczestnikom. Od 2010 roku 1 sierpnia jest Narodowym Dniem Pamięci Powstania Warszawskiego – świętem państwowym ustanowionym przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. O godzinie 17.00 w wielu miastach rozlegają się syreny alarmowe. Na minutę zamiera ruch uliczny, zatrzymują się samochody i komunikacja miejska, a mieszkańcy wspólnie oddają cześć poległym. Przed pomnikami składane są kwiaty, odbywają się msze święte, koncerty pieśni powstańczych, a wieczorem ulicami Warszawy przechodzą marsze pamięci.
Cena walki o wolność
Celem Powstania Warszawskiego było wyzwolenie stolicy spod niemieckiej okupacji jeszcze przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Liczyło się, że opanowanie Warszawy pozwoli legalnym władzom Rzeczypospolitej, działającym na emigracji, objąć władzę w wyzwolonej stolicy i podkreślić suwerenność państwa polskiego.
Historia potoczyła się jednak tragicznie. Powstanie zakończyło się klęską militarną. Zginęło około 16 tysięcy powstańców, a liczba ofiar cywilnych sięgnęła około 180–200 tysięcy mieszkańców Warszawy. Po kapitulacji Niemcy wypędzili ludność miasta i rozpoczęli planowe niszczenie stolicy. Szacuje się, że zburzono około 85 procent zabudowy lewobrzeżnej Warszawy, zamieniając ją w morze ruin.
Mimo tej tragedii Powstanie Warszawskie pozostaje symbolem odwagi, poświęcenia i niezłomności kolejnych pokoleń Polaków.
Powstańcy z dawnych Kresów

fot. ipn.gov.pl
W szeregach Armii Krajowej walczyły tysiące osób urodzonych na dawnych Kresach Rzeczypospolitej – na terenach dzisiejszej Białorusi, Litwy i Ukrainy. Byli wśród nich mieszkańcy Grodna, Nowogródka, Lidy, Baranowicz, Brześcia, Wołkowyska, Słonimia, Pińska czy Wileńszczyzny.
Po wybuchu wojny wielu kresowiaków znalazło się w Warszawie – jako uczniowie, studenci, żołnierze konspiracji lub osoby, które uciekły przed sowieckimi represjami. Gdy nadeszła „Godzina W”, stanęli do walki ramię w ramię z mieszkańcami stolicy. Byli wśród nich harcerzy Szarych Szeregów oraz sanitariuszki pochodzącę z kresowych rodzin. Ich odwaga, podobnie jak bohaterstwo warszawiaków, na trwałe zapisała się w historii walki o niepodległość.
fot. ipn. gov.pl
Dla Polaków mieszkających na dawnych Kresach pamięć o Powstaniu Warszawskim ma wymiar szczególny. W wielu rodzinach do dziś przechowywane są wspomnienia o bliskich, którzy walczyli w stolicy lub pomagali polskiemu podziemiu. Ich losy przypominają, że historia Warszawy była historią całej Rzeczypospolitej – od Wilna i Grodna po Lwów.
Powstanie Warszawskie pozostaje jednym z najważniejszych świadectw przywiązania Polaków do wolności. Choć zakończyło się militarną porażką, stało się moralnym zwycięstwem narodu, który w obliczu terroru nie wyrzekł się prawa do własnego państwa.
Dlatego każdego roku 1 sierpnia, gdy o godzinie 17.00 rozbrzmiewają syreny, Polska zatrzymuje się na symboliczną minutę. To chwila ciszy dla tych, którzy przed 82 laty oddali życie za wolność Ojczyzny – także dla bohaterów pochodzących z Grodzieńszczyzny, Nowogródczyzny, Polesia i innych ziem dawnych Kresów, którzy swoje marzenie o niepodległej Polsce zapisali krwią na ulicach walczącej Warszawy.
Igor Słucki
