20 sierpnia 1742 roku w Hruszówce koło Baranowicz urodził się Tadeusz Rejtan – szlachcic, poseł ziemi nowogródzkiej i jeden z najbardziej przejmujących symboli patriotyzmu w dziejach Rzeczypospolitej. Jego nazwisko na zawsze związało się z dramatycznym protestem przeciwko pierwszemu rozbiorowi Polski.

Rejtan pochodził z rodziny szlacheckiej osiadłej na Nowogródczyźnie. Dorastał w świecie, w którym poczucie odpowiedzialności za ojczyznę i przywiązanie do Rzeczypospolitej stanowiły ważną część obywatelskiego etosu. W młodości uczestniczył w konfederacji barskiej, a doświadczenia tego okresu niewątpliwie wpłynęły na jego późniejsze przekonania polityczne.
W 1773 roku został wybrany posłem województwa nowogródzkiego na sejm w Warszawie. Był to jednak sejm niezwykły – jego zadaniem było zatwierdzenie dokonanych już przez Rosję, Prusy i Austrię ustaleń dotyczących pierwszego rozbioru Rzeczypospolitej.
Trzy dni walki o Rzeczpospolitą
19 kwietnia 1773 roku rozpoczęły się obrady sejmu rozbiorowego. Rejtan, wspólnie z Samuelem Korsakiem i Stanisławem Bohuszewiczem, sprzeciwił się zawiązaniu konfederacji sejmowej pod przewodnictwem Adama Ponińskiego. Jej ustanowienie miało uniemożliwić zastosowanie liberum veto i ułatwić zatwierdzenie decyzji mocarstw rozbiorowych.
Rejtan nie był człowiekiem, który chciał jedynie wygłosić efektowną mowę. Próbował wykorzystać wszystkie dostępne środki prawne, aby nie dopuścić do uznania rozbioru za legalny. Gdy większość posłów zamierzała opuścić salę, stanął w drzwiach i własnym ciałem zagrodził im drogę.
Ten moment przeszedł do historii
Rejtan miał rzucić się na ziemię i błagać posłów, aby nie opuszczali sali. Jego dramatyczny gest był próbą zatrzymania obrad i uniemożliwienia zalegalizowania decyzji, która oznaczała okrojenie Rzeczypospolitej. Posłowie jednak przechodzili przez leżącego Rejtana.
On i jego towarzysze nie poddali się jednak łatwo. Przez trzy dni i dwie noce pozostawali w sali sejmowej – nie jedząc, nie pijąc i niemal nie śpiąc. Ostatecznie musieli ją opuścić, gdy okazało się, że nie ma już możliwości powstrzymania fatalnego dla Polski biegu wydarzeń.
Nie tylko gest – samotna walka

W polskiej pamięci Rejtan często przedstawiany jest jako człowiek, który w dramatycznym geście rozdarł szaty i padł na progu sali sejmowej. W rzeczywistości jego protest był czymś znacznie więcej niż jednym symbolicznym gestem.
Po zakończeniu najważniejszej fazy sejmu, Rejtan jeszcze przez pewien czas pozostawał w Warszawie. Składał protesty i próbował sprzeciwiać się uznaniu rozbioru. Nie pogodził się z tym, że decyzja o oddaniu części terytorium państwa mogła zostać przedstawiona jako zgodna z prawem.
Jego dramat polegał również na tym, że człowiek, który próbował samotnie przeciwstawić się potężnym mocarstwom i politycznej machinie, nie mógł odwrócić biegu historii.
Od politycznego bohatera do narodowego symbolu
Najbardziej niezwykłe jest to, że znaczenie Rejtana zaczęło rosnąć szczególnie mocno po jego śmierci. W XIX wieku jego postać stała się symbolem niezłomności, wierności ojczyźnie i sprzeciwu wobec zdrady.
Ogromną rolę odegrał w tym Jan Matejko. Obraz „Rejtan – upadek Polski” utrwalił dramatyczny moment protestu posła z Nowogródczyzny. Artysta uczynił z niego centralną postać sceny, przeciwstawiając samotnego człowieka tłumowi polityków i obecności przedstawicieli obcych mocarstw.
Od tego czasu Rejtan przestał być jedynie XVIII-wiecznym posłem. Stał się symbolem człowieka, który w chwili próby nie pyta, czy ma szansę zwyciężyć, lecz czy powinien stanąć w obronie tego, co uważa za najważniejsze.
Tragiczny koniec w Hruszówce

Los Rejtana po wydarzeniach sejmu rozbiorowego był tragiczny. Według przekazów rodzinnych i późniejszych relacji popadł w chorobę psychiczną. Wrócił na Litwę, do rodzinnej Hruszówki, gdzie ostatnie lata życia spędził w izolacji.
8 sierpnia 1780 roku Tadeusz Rejtan zmarł w Hruszówce. Według przekazów popełnił samobójstwo, raniąc się odłamkiem szkła z rozbitego okna. Miał zaledwie 37 lat.
Rejtan nie zdołał zatrzymać pierwszego rozbioru. Nie ocalił Rzeczypospolitej przed utratą części jej ziem. Protest Rejtana nie zmienił decyzji wielkich mocarstw.
A jednak jego gest okazał się silniejszy niż polityczna klęska.
W historii narodów nie zawsze zwyciężają ci, którzy osiągają swoje cele. Czasem pamięć zbiorowa zachowuje przede wszystkim tych, którzy potrafili powiedzieć „nie” wtedy, gdy niemal wszyscy inni uznali opór za bezcelowy.
Tadeusz Rejtan – syn Nowogródczyzny, poseł Rzeczypospolitej i patriota z Hruszówki – pozostał właśnie takim symbolem. Człowiekiem, który wiedział, że może przegrać, ale mimo to stanął w drzwiach i własnym ciałem próbował zatrzymać rozbiór ojczyzny.
Jego nazwisko przetrwało dlatego, że przypomina o jednej z najtrudniejszych prawd historii: patriotyzm nie zawsze oznacza zwycięstwo. Czasem oznacza odwagę, by samotnie stanąć w obronie tego, czego nie wolno zdradzić.
Jarosław Pińczuk
