Raków. Miasto na „granicy cywilizacji”

by Jan Roman
187 views

Mało kto wie, że ta niewielka dziś miejscowość, położona w powiecie wołożyńskim, była w okresie międzywojennym ważnym ośrodkiem tranzytowym między II Rzeczpospolitą, a Sowiecką Białorusią. Bardzo dobrze znał też Raków, Sergiusz Piasecki – wywiadowca, awanturnik, przemytnik i znakomity pisarz, autor „Zapisków oficera Armii Czerwonej”.

Pierwsza wzmianka o Rakowie w źródłach kronikarskich, datowana jest na rok 1465. Wówczas, było to terytorium Wielkiego Księstwa Litewskiego, a następnie – Rzeczpospolitej Obojga Narodów. W połowie XVI wieku, Raków otrzymał status miasta. Miejscowość zamieniła się w duże centrum handlowe, dodatkowo stała się centrum hrabstwa. W rozwijającym się Rakowie powstała znana drukarnia, a pod koniec XVI wieku, Konstancja Sanguszko z Sapiehów, założyła tu klasztor Dominikanów pod wezwaniem Ducha Świętego.

Pod polskim i carskim berłem

Na początku XVIII wieku, król Polski i wielki książę litewski August Mocny, nadał Rakowowi przywilej dwóch jarmarków rocznie, co wpłynęło na szybszy rozwój gospodarczy miasteczka położonego nad Isłoczą. Przez Raków przechodziły dwa ważne szlaki: Mińsk – Pierszaje – Wołożyn – Oszmiana oraz Raków – Wilejka. Na początku XVIII w. Kazimierz Sanguszko, ufundował tu klasztor bazylianów. W tym czasie, w Rakowie było 297 „dymów”, 24 sklepy i 91 rzemieślników.

Po II rozbiorze Polski, miasto weszło w skład Imperium Romanowów i stało się centrum „wołości” w powiecie mińskim. Po Powstaniu Kościuszkowskim, władze carskie skonfiskowały Raków Sanguszkom i przekazały je feldmarszałkowi Sałtykowowi. Warto zaznaczyć, że w wiosce Duszkowo, nieopodal Rakowa, pochowany jest generał Karol Morawski, którego Kościuszko wysłał do Wielkiego Księstwa Litewskiego w celu organizowania oddziałów powstańczych. Generał wpadł jednak w ręce władz rosyjskich i został zesłany na Syberię. Uwolnił go car Paweł I. W 1812 r., generał brygady Karol Morawski, walczył z Cesarstwem Rosyjskim po stronie cesarza Francji, Napoleona.

Pod carskim berłem, Raków nie popadł w ruinę. Na początku Wielkiej Wojny 1914-1918, w miejscowości działały prywatne przedsiębiorstwa, manufaktury, warsztaty garncarskie. Eliza Orzeszkowa niejednokrotnie odwiedzała miasteczko nad Isłoczą. Niedaleko Rakowa urodził się Marian Zdziechowski (1861-1938), filolog, historyk literatury i publicysta. Szeroko znana była też urodzona w Rakowie Ida Rosenthal (1886-1973), z domu Kaganowicz, wynalazczyni współczesnego biustonosza i szefowa amerykańskiej firmy Maidenform. Warto również wspomnieć, że w Rakowie pochowany jest białorusko-polski kompozytor Michał Hruszwicki (1828-1904), a obecnie w miasteczku odbywa się co roku konkurs pianistyczny imienia tego kompozytora.

Ofiara „granicy ryskiej”

fot.radzima.org 

W centrum starego rakowskiego cmentarza stoi piękna krypta. Pochowana jest tu m.in. Krystyna Drucka-Lubecka, córka ostatniego właściciela majątku Nowe Pole (znajdującego się nieopodal Rakowa), Hieronima Druckiego-Lubeckiego. Dziewczyna została zamordowana na granicy radziecko-polskiej w 1921 roku.

„Krysia” (tak nazywano dziewczynkę w domu) urodziła się 23 stycznia 1900 roku. 2 lutego została ochrzczona w Rakowie, a rodzicami chrzestnymi księżnej byli Józef Reytan i Jadwiga Kaszowska. W 1917 r. dziewczynka przez pewien czas mieszkała w Mińsku, ale później rodzina wyjechała na Polesie i wróciła do Nowego Pola dopiero zimą 1918 r. Gdy wojska niemieckie opuściły Białoruś, rodzina przeniosła się do Wilna, ale wkrótce miasto znalazło się w rękach bolszewików, a Druccy-Lubeccy przenieśli się do Warszawy.

Kiedy wojska polskie wyparły Tuchaczewskiego na wschód, Krystyna Drucka-Lubecka udała się do Parahońska. Tam otrzymała telegram od matki, która prosiła ją, żeby odwiedziła majątek rodzinny w Nowym Polu. Młoda księżniczka wyjechała do Baranowicz, a stamtąd dotarła do Stołpców. Ze stacji granicznej, dziewczyna w towarzystwie polskiego oficera, pojechała samochodem do Rubieżewicz. Stamtąd, Krystyna poszła pieszo i… pomyliła drogi. W pewnym momencie, księżniczka zobaczyła uzbrojonych żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zatrzymali ją i zabrali do wsi Cieleszewicze.

Podczas pobytu w strażnicy granicznej, Krystyna dowiedziała się, że bolszewicy wyślą ją do Kojdanowa, gdzie znajdowała się kwatera główna wojsk radzieckich. Księżniczka zrozumiała wtedy, że jedynym wyjściem jest ucieczka. Ta niestety nie była udana. Kiedy bolszewicy dopadli zbiega, Krystyna zaoferowała im pieniądze w zamian za wolność. Uderzona przez jednego z bolszewików w twarz, Krystyna wyjęła kieszonkowego „Browninga” i strzeliła. Zginął dowódca bolszewików. Kolejnym strzałem Krystyna zraniła innego żołnierza spod czerwonej gwiazdy. Jednak trzeci czerwonoarmista, zabił dziewczynę. Krystyna została pierwotnie pochowana w Kojdanowie. Dopiero w marcu 1926 r. sekretarzowi Konsulatu II Rzeczypospolitej w Mińsku Tadeuszowi Dobrowolskiemu, udało się zwrócić ciało ofiary „ryskiej granicy”.

Matka i bracia Krystyny, powitali trumnę z jej szczątkami na stacji kolejowej w Stołpcach. 19 marca 1926 r. rodzina Druckich-Lubeckich skierowała się do Rakowa. Początkowo szczątki młodej księżniczki umieszczono w tymczasowym grobowcu, a 8 grudnia 1926 r. księżniczkę pochowano w krypcie na cmentarzu katolickim w Rakowie.

Los awanturnika

fot. Wikimedia Commons

Kolejnym symbolem Rakowa był słynny pisarz, a także przemytnik i awanturnik, Sergiusz Piasecki. Urodził się w kwietniu 1901 r. w Lachowiczach na Białorusi, w rodzinie szlachcica Michała Piaseckiego i białoruskiej chłopki Klaudii Kułakowicz. Chłopiec od dzieciństwa był buntowniczego ducha. Pewnego dnia, mocno pobił kolegę w szkole i po raz pierwszy trafił do więzienia. W 1918 roku, wstąpił do białoruskich formacji antybolszewickich. Gdy po rozpoczęciu wojny polsko-bolszewickiej, wojska Józefa Piłsudskiego wkroczyły do ​​Mińska, młody Piasecki został polskim żołnierzem. Chciał zrobić wszystko, aby pokonać bolszewików. Wiosną 1920 roku, Sergiusz został skierowany do szkoły podchorążych piechoty w Warszawie. W maju 1921, został zdemobilizowany. Aby „dostać się do głowy bolszewików”, polski wywiad potrzebował ludzi takich jak Piasecki. Dlatego wkrótce, Sergiusz wstąpił do służby w II Dywizji Sztabu Generalnego (wywiadu).

We wrześniu 1922 r., agent „Biały” (pseudonim nadany przyszłemu pisarzowi), przekroczył granicę polską-radziecką i udał się do Mińska. Piaseckiemu udało się uzyskać bardzo ważne informacje o lokalizacji oddziałów Armii Czerwonej, po czym został przeniesiony do wydziału wywiadu w Baranowiczach – ekspozytury nr 6 polskiego wywiadu w Brześciu nad Bugiem. Niewiele osób wie, ale działalność wywiadowcza Sergiusza Piaseckiego była związana z Bobrujskiem.

Latem 1923 r. do pomocy Piaseckiemu został wyznaczony Anton Niewiarowicz, z którym Sergiusz udał się na terytorium BSRR. Głównym zadaniem agenta „Białego”, było stworzenie sieci agentów w trójkącie Mińsk-Bobrujsk-Słuck. Piasecki łączył przyjemne z pożytecznym – zajmował się wywiadem i przemytem przez granicę. Odzież i żywność trafiały na sowiecką Białoruś, a złoto, biżuteria i waluta, wędrowały do Polski.

Gdy przemycany towar się skończył, Piasecki i Niewiarowicz postanowili wrócić do Polski. Obaj przekroczyli granicę w okolicach Rakowa w nocy 2 grudnia 1923 roku. Obok cmentarza katolickiego (w pobliżu ulicy Mińskiej), napadli na okolicznych mieszkańców i zabrali ich dobytek i pieniądze. Rankiem obaj funkcjonariusze „Dwójki”, zostali aresztowani przez polską policję, a następnie wywiezieni do Nowogródka i osadzeni w miejscowym areszcie śledczym.

W tej sprawie, Piasecki spędził 20 miesięcy w areszcie w Nowogródku, a później w Wilnie. W maju 1925, Niewiarowicz został zwolniony za kaucją. Rok później został zwolniony Piasecki. Oczywiście, przypisywano mu współpracę z polskim wywiadem i karano „najłagodniej”. Potem obaj próbowali współpracować z polskim wywiadem, ale już bez większych sukcesów.

Przestępca nominowany do literackiego Nobla

Gdy „Dwójka” odmówiła usług Piaseckiemu, powrócił do życia przestępczego. Według wielu badaczy biografii pisarza, w tym czasie był on mocno „wciągnięty” w kokainę. W lipcu 1926 r. Piasecki obrabował w okolicach Lidy dwóch Żydów. Miesiąc później „Sierioża” wraz z Antonim Niewiarowiczem na szosie z Lidy do Grodna zaatakowali żydowskich kupców Herca i Matlę Karczmerów, Abrama Bojarskiego i ich towarzyszy. W efekcie, napastnicy zdobyli złotówki, dolary amerykańskie, złote pierścionki i inne kosztowności. Później policja zatrzymała Sergiusza Piaseckiego, pochodzącego z Lachowicz i Antoniego Niewiarowicza, pochodzącego z Mińska. Podczas przeszukiwań znaleziono dwa rewolwery Nagan i jeden pistolet Parabellum z amunicją. Już na komisariacie oboje przyznali się do przestępstwa. 30 września 1926 r. sąd wojskowy w Lidzie skazał przestępców na karę śmierci. Jednak polski prezydent ułaskawił przestępców i każdy z nich został skazany na 15 lat więzienia.

Dla „Sierioży” rozpoczął się nowy etap życia. Piasecki był więziony w różnych zakładach karnych, m.in. w niesławnym „Świętym Krzyżu” pod Kielcami. Akta osobowe byłego agenta „Białego” były oznaczone literą „N”, co oznaczało „niebezpieczny”. Czemu? Bo wielokrotnie wzniecał zamieszki więźniów. A między buntami dużo pisał. Jego dwie pierwsze książki, w tym „Piąty etap”, zostały zatrzymane przez administrację więzienną. Nie przeszły cenzury. Ale „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy” wyrwał się z murów „Świętego Krzyża” i dzięki poparciu Melchiora Wańkowicza, w 1937 roku, został opublikowany. Autobiograficzna historia przemytnika, który działał na granicy polsko-sowieckiej pod Mińskiem, wzbudziła duże zainteresowanie czytelników w wielu krajach. Po zwolnieniu, „Sierioża” leczył się na gruźlicę w Zakopanem, a od grudnia 1937 do marca 1938 roku, mieszkał w majątku Rogotna w woj. nowogródzkim. Wynajął tam pokój w domu Wandy Rajcewicz. W 1938 roku, Piasecki został nominowany do Nagrody Nobla.

Spokojne życie pisarza ze szpiegowską przeszłością, nie trwało długo. We wrześniu 1939 r. Niemcy najechali Polskę, a były oficer wywiadu wojskowego, zaciągnął się jako ochotnik do Korpusu Ochrony Pogranicza „Rykonty”. Po 17 września 1939 r. Sergiusz wyjechał do Warszawy, jednak po upadku stolicy, wrócił przez Białystok do Wilna. W lutym 1940 roku, Piasecki nawiązał kontakt ze Związkiem Walki Zbrojnej – polską organizacją podziemną, z której później powstała Armia Krajowa. W latach 1942-1944, „Sierioża” (taki pseudonim przybrał Piasecki), brał udział w różnych akcjach przeciwko Niemcom. Kiedy stało się jasne, że dawne północno-wschodnie tereny II Rzeczypospolitej, pozostaną w granicach BSRR, Piasecki opuścił Polskę. We Włoszech wstąpił do II Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa. Następnie wyjechał do Wielkiej Brytanii. Tam dużo pisał, pracował na poczcie, uczył rosyjskiego. To na Wyspach Brytyjskich, w 1948 roku, narodziła się powieść „Zapiski oficera Armii Czerwonej”, w której pisarz wyśmiewał sowiecką rzeczywistość na ziemiach polskich wcielonych do ZSRR. Sergiusz Piasecki zmarł na raka w 1964 roku. Został pochowany w Hastings. W 2019 roku, w Rakowie, postawiono pomnik ku czci Sergiusza Piaseckiego. Przedstawia obraz gwiazdozbioru Wielkiej Niedźwiedzicy. To nie tylko przypomnienie jego najsłynniejszego dzieła literackiego, ale też wspomnienie młodości Piaseckiego, kiedy to ze złotymi carskimi rublami i naganem, przemieszczał się z Rakowa do Zasławia, Mińska i Bobrujska i całe pogranicze wiedziało o „Sierioży”, kochanku losu.

Na „granicy cywilizacji”

W latach 1921-1939, Raków znajdował się na granicy Polski i sowieckiej Białorusi. Na początku lat dwudziestych, w mieście działało ponad 80 restauracji, ponad 130 sklepów, a także kilka kasyn i burdeli. Każda restauracja miała swoją małą orkiestrę, która wykonywała najmodniejszą muzykę tamtych czasów – „fokstrota”. Taki dobrobyt wiązał się również z działalnością przemytników. W pobliżu granicy znajdowało się duże miasto – stolica BSRR, Mińsk, który „wymagał” dużej liczby „towarów burżuazyjnych”.

Jednak od 1924 r. granicę polsko-sowiecką, z polskiej strony, zaczął strzec Korpus Ochrony Pogranicza (KOP) i granica ta przestała przypominać „otwarte drzwi”. Po stronie polskiej, kordonu strzegła kompania graniczna KOP Raków (strażnice: „Kuczkuny”, „Mińska”, „Pomorszczyzna”, „Duszkowo”). Z kolei po stronie sowieckiej, granicy pilnowali pogranicznicy 15. oddziału granicznego NKWD BSRR z Zasławia. A kiedy na początku lat 30., władze sowieckie rozpoczęły budowę umocnień, większość przygranicznych gospodarstw wykorzystywanych przez przemytników została zniszczona, a ich mieszkańców wywieziono.

Wielu sowieckich dywersantów pojawiło się w Rakowie na początku II wojny światowej. 17 września 1939 roku, Armia Czerwona przekroczyła granicę radziecko-polską i już w pierwszych godzinach inwazji znalazła się w miasteczku nad Isłoczą. Wiele ówczesnych radzieckich gazet publikowało zdjęcia sowieckich czołgów i samochodów przejeżdżających przez Raków na Zachód. W latach 1940-1941, znaczna część miejscowej ludności była represjonowana przez władze sowieckie. W czasie II wojny światowej, ludność żydowska Rakowa padła ofiarą Holokaustu. Po wojnie, kiedy stało się jasne, że Raków pozostanie w BSRR, duża liczba mieszkańców polskiego pochodzenia zdecydowała się na dobre wyjechać z ojczystej ziemi do Polski.

Teraz Raków jest małym „agromiasteczkiem” w rejonie wołożyńskim obwodu mińskiego. Dziś, głównymi ozdobami architektonicznymi miasta są Cerkiew Przemienienia Pańskiego (1793) i kościół Najświętszej Marii Panny Różańcowej (1904). Ale o dawnej świetności „ery przemytników” w Rakowie, prawie nic nie przypomina. A wśród mieszkańców jest teraz wielu, którzy przybyli z innych regionów Białorusi i prawie nic nie wiedzą o bogatej historii dawnej „stolicy kochanków Wielkiej Niedźwiedzicy”. Jednocześnie, pamięć o dwudziestoleciu międzywojennym i przedwojennej granicy utrwalana jest dzięki miejscowym miłośnikom białoruskiej historii. A wycieczka turystyczna pod tytułem „Granica była pod Mińskiem w latach 1921-1941”, daje świetne wyobrażenie o wszystkich aspektach funkcjonowania tej swoistej „granicy cywilizacji”.

Mirosław Iwanowski