
Historia Nieświeża nierozerwalnie związana jest z działalnością książęcego rodu Radziwiłłów. Dzięki niemu, miasto znane jest nie tylko na Białorusi, ale także za granicą. Radziwiłłowie przez wieki wpływali na różne sfery życia w całym kraju, ale nigdy nie zapomnieli o swoim rodowym gnieździe. Inwestowali w miasto przez długi czas i przyczyniali się do jego rozwoju. Tradycja opieki magnackiej nad miastem sięga początków XVI wieku, kiedy to Nieśwież przeszedł na własność Radziwiłłów.
W pierwszej swojej wzmiance historycznej (1445 r.), Nieśwież nie pojawia się jako miasto, ale jako „dwór” i należy do Mikołaja Niemirowicza. Przez pół wieku kilkukrotnie zmieniali się właściciele i dopiero w 1513 roku, kiedy Anna z rodu Kiszków, poślubiła Jana Radziwiłła Brodatego, wniosła w posagu mężowi Nieśwież oraz wiele innych posiadłości i dworów.
„Zapomniana przez wszystkich Sierotka”
Pierwszy Radziwiłł urodzony w Nieświeżu to Mikołaj Radziwiłł Czarny. Był odnoszącym sukcesy politykiem i piastował ważne stanowiska rządowe (kanclerza i wojewody wileńskiego). Do rozwoju jego kariery przyczyniła się nie tylko dyplomacja księcia, ale także przyjaźń z innym księciem – Zygmuntem Augustem. Przez krótki czas byli nawet krewnymi, kiedy Zygmunt poślubił kuzynkę Czarnego, Barbarę Radziwiłł.
fot. wikipedia
Aktywna działalność polityczna sprawiła, że Mikołaj Radziwiłł Czarny, częściej niż Nieśwież odwiedzał Wilno i Kraków. Niemniej jednak mały i wciąż drewniany Nieśwież, zajmował ważne miejsce w życiu Radziwiłła. Świadczy o tym kilka faktów: potwierdzony przez Radziwiłła Czarnego (w 1547 r.) tytuł „księcia na Ołyce i Nieświeżu”, zorganizowanie w mieście archiwum Wielkiego Księcia i utworzenie jednego z ważnych ośrodków reformacji.
Sam książę przeszedł na kalwinizm i finansował budowę zborów protestanckich w kraju. To właśnie w Nieświeżu, protestant Szymon Budny opublikował w starobiałoruskim języku „Katechizm”, który zadedykował najstarszemu synowi Czarnego, Mikołajowi Krzysztofowi Radziwiłłowi („Sierotce”). Później, jak na ironię, Mikołaj został pobożnym katolikiem. Przydomek „Sierotka” otrzymał we wczesnym dzieciństwie od króla Zygmunta Augusta, który w pewnym momencie uspokoił płaczące dziecko pozostawione bez opieki, mówiąc: „Ach, mała, zapomniana przez wszystkich sierotka”. W ten sposób, jeden z najbogatszych spadkobierców, został właśnie „Sierotką”.
W tym czasie (połowa XVI w.), Nieśwież był jeszcze „obronnym drewnianym dwórem”, jak pisze badacz Nieświeża i Radziwiłłów, T. Bernatowicz. Jednocześnie drugi badacz, B. Tauragiński uważał, że w tym czasie istniał już drewniany zamek. Tak czy inaczej, w czasach Mikołaja Radziwiłła Czarnego, Nieśwież jest wciąż mały i drewniany.
Od „jaskini” po „prawdziwe Włochy”

Historia murowanego Nieświeża i rozkwit miasta związany jest z osobą Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła. Jako protestant (podobnie jak jego ojciec) wyjechał na studia do Europy. Tam poznał ideologów katolickich, takich jak Piotr Skarga, Stanisław Warszewicki i inni. Pod ich wpływem (przyczyniła się też do tego choroba młodego księcia), przeszedł on na katolicyzm i stał się – jak powiedział papież Grzegorz XIII – „ostoją katolicyzmu na Litwie”. Swoją decyzję ogłosi później, gdy zostanie już opiekunem swoich braci i otrzyma spadek po ojcu. Po starszym bracie, na katolicyzm przeszli także pozostali synowie Czarnego, a jeden z nich, Jerzy Radziwiłł, został biskupem wileńskim, potem krakowskim, a następnie kardynałem.
fot. wikimedia
W 1586 roku, bracia Radziwiłłowie ustanowili trzy ordynacje rodowe: Nieświeską, Ołycką oraz Klecką, które dziedziczył tylko najstarszy syn. Przy podziale, ordynację Nieświeską otrzymał Mikołaj Krzysztof Radziwiłł. Z czasem, linie rodowe Radziwiłłów: Ołycka i Klecka wymarły, a ich majątek przeszedł w ręce potomków „Sierotki”, którzy władali ordynacją aż do 1939 roku.
fot. wikipedia
Początkowo, Mikołaj Krzysztof „Sierotka” nie przejmował się stanem swoich posiadłości, tylko zmusił do opuszczenia Nieświeża drukarnię reformistyczną (1572), która pracowała tam od prawie 10 lat. Zajęty swoją chorobą, i towarzyszącą jej depresją, „Sierotka” udał się na pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Przed wyjazdem, jeszcze we Włoszech, książę zaplanował budowę kościoła oraz kolegium jezuickiego w Nieświeżu.
W tym celu zaprosił do swego rodowego gniazda przedstawicieli Zakonu Jezusowego, aby przeprowadzili inspekcję okolicy. Ocena Nieświeża przez jezuitów, delikatnie mówiąc, nie była pozytywna. Nieśwież nazywali „jaskinią” (spelunca), pisali o niedogodnościach, prowincjonalizmie i w rezultacie odmówili założenia tam kolegium. To zszokowało magnata i prawdopodobnie wtedy postanowił stworzyć „prawdziwe Włochy” w centrum Sarmacji. Decyzja o przekształceniu Nieświeża w nowoczesne miasto europejskie zapadła podczas pielgrzymki do Grobu Świętego.

Po powrocie z Ziemi Świętej, Mikołaj Krzysztof „Sierotka”, rozstrzyga kilka kwestii dotyczących pomysłu zbudowania „idealnego” miasta. Do pracy w Nieświeżu zaprasza włoskiego architekta Jana Marię Bernardoniego oraz innych mistrzów budownictwa. Zwraca się też do Papieża o zgodę na założenie krypty rodzinnej w Nieświeżu.

fot. Chamille White, Felix Lipov
Po przybyciu do Nieświeża, książę stanął jednak przed wieloma problemami związanymi ze znalezieniem niezbędnych specjalistów oraz materiałów budowlanych. Ale ruszyła budowa na dużą skalę. Radziwiłł nadal namawiał jezuitów (podarował im kilka wsi i ofiarował znaczną sumę pieniędzy) do założenia w Nieświeżu kościoła z kolegium.
Wielki rozmach
Prace prowadzono w kilku kierunkach jednocześnie: zamek, kościół, kolegium, klasztory i świeckie budynki murowane. Książę Radziwiłł zadbał także o prawo magdeburskie dla Nieświeża, uzyskując je dla miasta od króla Stefana Batorego. Odpowiedni przywilej został podpisany w kwietniu 1586 roku. W tym samym roku, „Sierotka” wydaje przywilej, w którym m.in. nakazuje mieszczanom (w tym czasie ok. 3000 mieszkańców) wybudować na własny koszt murowany ratusz i dwie bramy wjazdowe. W ten sposób, do budowy miasta przyczynili się nie tylko Radziwiłłowie, ale i mieszczanie.

Zamek zbudowano na półwyspie, a wszyscy badacze twierdzą, że w tamtych czasach, taka budowa była niezwykle postępowa. Nie wiadomo, kto był architektem zamku, wielu przypisuje autorstwo Janowi Bernardoniemu, ale przybył on do Nieświeża, gdy prace nad zamkiem już się rozpoczęły. Dlatego pytanie wciąż pozostaje otwarte. Z pewnością, musiał to być człowiek, który znał teorię i praktykę stawiania zaawansowanych fortyfikacji.

Jeśli chodzi o budowę obwarowań miejskich, miasto otoczono ziemnym wałem w kształcie nieregularnego czworoboku, który częściowo pokryto kamieniem. Do miasta można było wejść przez jedną z pięciu bram: Słucką, Wileńską, Mirską, Klecką lub Zamkową. Bramy zostały wbudowane w kurtyny. Charakter obronny miały także trzy budowle sakralne Nieświeża: klasztor benedyktynów z kościołem św. Eufemii na południowym zachodzie, klasztor bernardynów i kościół św. Katarzyny na północnym wschodzie oraz cerkiew unicka św. Jerzego na południowym wschodzie.

Stopniowo Nieśwież coraz bardziej przypominał europejskie miasto z układem kwartalnym wpisanym w prostokąt. Nuncjusz apostolski w Polsce, Claudio Rangoni również zauważył poprawę stanu miasta, przyznając, że w Nieświeżu „coraz więcej budynków wygląda ładnie”.

fot. Chamille White, Felix Lipov
O tym, że książę planował przekształcić swoje gniazdo rodzinne w prawdziwy Rzym, świadczy wiejska rezydencja, którą stworzył na południowym zachodzie Nieświeża, zwana Albą. Rzymska Alba służyła przede wszystkim jako miejsce wiejskich willi lokalnej elity. Znajdowała się tam też willa papieska, w której prawdopodobnie gościł Mikołaj Krzysztof Radziwiłł.

fot. radzima.org
Ponieważ miejsce wybrane w Nieświeżu dla Alby było podmokłe, zaproszono wybitnych specjalistów od melioracji bagien z Holandii. W tutejszej Albie, oprócz domu księcia i różnych budynków gospodarczych, zbudowano też zwierzyniec, w którym trzymano dzikie zwierzęta na polowanie. Obecność ogrodów zoologicznych na terenie magnaterii nie była wówczas rzadkością, ale zazwyczaj trzymano tam zwierzęta będące reprezentacją jedynie miejscowej flory. Książę Radziwiłł miał zwierzyniec nie tylko z dzikami, łosiami i sarnami, ale także ze zwierzętami egzotycznymi.
W drodze do Ziemi Świętej, Mikołaj Krzysztof zbierał niezwykłe zwierzęta z różnych miejsc. W swoim pamiętniku wspomina lamparty, mangusty („szczury faraona”), pawiany, koziorożce i inne. Jednak nie wszystkie dotarły do Nieświeża – bardzo wiele z nich zginęło w drodze morskiej, na statku. Niektóre jednak zakorzeniły się w Nieświeżu. Jak na przykład susły, których kolonie wciąż znajdują się w pobliżu miasta.
Równolegle z budową zamku, miasta i swojej wiejskiej rezydencji, książę wykonał wiele pracy, aby stworzyć kompleks wodny. Na rzece Usza, przy której znajduje się Nieśwież, zbudowano kilka zapór, a dzięki nim powstały w okolicy sztuczne jeziora. W ten sposób, miasto zyskało nie tylko wyjątkowe piękno, ale także solidną i trwałą ochronę wód.
Bez kompleksów i ku Europie
Wraz z rozwojem i umacnianiem się miasta Radziwiłłów odnawiało się dziedzictwo kulturowe, materialne i duchowe. Mikołaj Krzysztof „Sierotka”, jako człowiek wykształcony, który posiadał rozległą wiedzę geograficzną, historyczną, teologiczną i znał kilka języków, dbał zgodnie z tradycjami renesansu o to, aby jego główny majątek stał się ośrodkiem nauki i sztuki. W 1586 roku, wreszcie rozpoczęło swoją działalność w Nieświeżu, kolegium jezuickie, w którym pracowali świetni nauczyciele. Na zamku znajdowała się duża biblioteka, którą założył Mikołaj Czarny, a Mikołaj Krzysztof kontynuował tradycję. Dość powiedzieć, że biblioteka w Nieświeżu, stała się wówczas najbogatszą biblioteką w całej Rzeczypospolitej. Ponadto w Nieświeżu istniało archiwum, w którym przechowywano nie tylko dokumenty świadczące o życiu i twórczości Radziwiłłów, ale też dokumenty o znaczącej wartości państwowej.

„Sierotka” był wielkim miłośnikiem sztuki i często kupował antyki na rynkach europejskich. Często przywoził biżuterię z zagranicznych podróży. Znana jest również jego miłość do kości słoniowej. Kupował ją w stanie nieprzetworzonym i zlecał lokalnym rzemieślnikom wykonanie z niej dzieł sztuki. Ambitny, jak większość magnatów, „Sierotka” był inicjatorem stworzenia rodzinnej galerii portretów. Na polecenie księcia tu tworzyła się ludwisarnia (warsztat wyrobu armat) i ruszyła produkcja arcydzieł sztuki odlewniczej.
Na szczególną uwagę zasługuje dziedzictwo kartograficzne „Sierotki”. Kilku kartografów-rytowników, pracowało na jego dworze w Nieświeżu. Znanych jest kilka nazwisk: Maciej Strubicz-Niemiec, były sekretarz króla Batorego, który pełnił funkcję kartografa, Szymon Jędraszewicz-Śmietański – nieświeski mieszczanin, który na rozkaz księcia udał się do Moskwy i tam wykonał rysunek miasta. Tomasz Makowski – Polak, który kształcił się dzięki funduszom „Sierotki”. To on wykonał ryciny niektórych miast, w tym Nieświeża. Dzięki temu wiemy, jak wyglądał Nieśwież na początku XVII wieku. Za główne dzieło T. Makowskiego uważa się jednak mapę Wielkiego Księstwa Litewskiego, którą sporządził Radziwiłł „Sierotka”.
W krótkim czasie Nieśwież, dzięki staraniom Radziwiłła, z prowincjonalnego i drewnianego miasta, zamienił się w naprawdę piękne i postępowe miasto na miarę swoich czasów. Do popularności tego miejsca, w dużej mierze, przyczyniło się przyciąganie profesjonalistów różnych zawodów, ludzi wykształconych i utalentowanych z wielu części Europy.
I.Milinkiewicz
