24 kwietnia 2026 roku przy pomniku ks. Jerzego Popiełuszki w Białymstoku znów zgromadzili się ci, którzy nie godzą się na milczenie w sprawie Andrzeja Poczobuta. Dziennikarz, działacz Związku Polaków na Białorusi i jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów polskiej społeczności od 25 marca 2021 roku pozostaje w białoruskim więzieniu. Mimo upływu lat jego sprawa nie traci na znaczeniu – przeciwnie, stała się symbolem walki o prawdę, wolność słowa i prawo do zachowania własnej tożsamości.

Comiesięczna akcja solidarności jest organizowana przez Podlaski Oddział Stowarzyszenia Wspólnota Polska. Wśród uczestników znaleźli się przedstawiciele środowisk społecznych i kulturalnych, osoby związane z polską mniejszością na Białorusi oraz mieszkańcy Białegostoku. Łączyło ich jedno – przekonanie, że o losie więźnia nie wolno zapomnieć, a solidarność jest obowiązkiem.
Andrzej Poczobut został zatrzymany 25 marca 2021 roku pod zarzutami „rehabilitacji nazizmu”, „wzniecania nienawiści” oraz „wzywania do sankcji”. Organizacje międzynarodowe od początku uznawały te oskarżenia za polityczne i bezpodstawne, wskazując, że ich celem było uciszenie jednego z najbardziej konsekwentnych krytyków władzy oraz obrońcy praw polskiej mniejszości.
Po pobycie w aresztach w Żodzinie, Mińsku i Grodnie, 8 lutego 2023 roku Poczobut został skazany na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.

Obecnie odbywa karę w kolonii karnej w Nowopołocku, uznawanej za jedno z najcięższych miejsc odosobnienia na Białorusi. Warunki, w których przebywa, są wyjątkowo surowe: izolacja, ograniczony kontakt ze światem zewnętrznym, rygorystyczne zasady oraz pogarszający się stan zdrowia wynikający z wieloletniego przetrzymywania w trudnych warunkach. Jak podkreślają działacze ZPB, to forma presji, która ma złamać więźnia politycznego.
„Białostockie manifestacje to coś więcej niż tylko gest solidarności. To głośny sprzeciw wobec deptania wolności słowa i prawa do pielęgnowania własnych korzeni, a zarazem dowód na to, że walka Andrzeja Poczobuta jest walką o wartości wspólne nam wszystkim” – podkreślali uczestnicy spotkania.
Akcja solidarności z Andrzejem Poczobutem to kolejny sygnał, że w Polsce – zwłaszcza tu, na Podlasiu, gdzie historia polsko‑białoruskich relacji jest szczególnie żywa – nie ma zgody na zapomnienie. Uczestnicy zapowiadają, że będą wracać pod pomnik tak długo, jak będzie trzeba. Bo dopóki Andrzej Poczobut pozostaje za kratami, dopóty obowiązkiem jest mówić o nim głośno.
