Pomoc dla powodzian od Polaków z Białorusi

by Jan Roman
103 views

Andżelika Borys, prezes Związku Polaków na Białorusi, przekazała 11 000 dolarów poszkodowanym przez powódź, jaka nawiedziła południowo-zachodnią Polskę we wrześniu 2024 roku. Pieniądze trafiły na Opolszczyznę, do rąk państwa Cimermanów na budowę Rodzinnego Domu Dziecka w Łosiowie (gmina Lewin Brzeski).

Robert i Edyta Cimermanowie opiekują się 14 podopiecznymi, którzy trafili do nich w wyniku trudnych doświadczeń życiowych. Wychowują również troje swoich biologicznych dzieci. Ich dom doszczętnie zniszczyła wrześniowa powódź. Teraz marzą o nowym.

– Nie spodziewaliśmy się takiej pomocy. Jesteśmy bardzo wdzięczni rodakom z Białorusi i osobiście Pani Borys za to, co dla nas zrobili – nie kryła wzruszenia pani Edyta.

Prezes Związku Polaków na Białorusi, Andżelika Borys,  podkreśliła szeroki zasięgu akcji pomocowej, do której włączyli się Polacy z całej Białorusi.

Rozpoczęłam tę akcję w październiku ubiegłego roku i trwała ponad miesiąc. W zbiórce uczestniczyli Polacy z Grodzieńszczyzny, z Mińska, Brześcia, Borysewa, Baranowicz, Kobrynia, Wołkowyska i wielu innych miast oraz miasteczek. Jestem wdzięczna moim rodakom, którzy chętnie zaangażowali się w to, żeby pomóc poszkodowanym powodzianom w Polsce – mówiła prezes Borys.

Wicewojewoda opolski, Piotr Pośpiech, spodziewa się, że akcja pomocy rodzinie Cimermanów w krótkim czasie nabierze rozgłosu i będzie miała jeszcze szerszy zasięg.

Chcę zaapelować o kontynuowanie tej zbiórki. Jeśli Polacy na Białorusi zdążyli zebrać 11 000 dolarów, to my też potrafimy. Na Opolszczyźnie mieszka prawie 1 milion mieszkańców. Jeżeli każdy wpłaci po jednej złotówce, to budowa domu będzie bardzo, bardzo realna. Bardzo proszę o wsparcie, złotówka do złotówki, kwota do kwoty i myślę, że za jakiś czas, będziemy mieli okazję spotkać się w nowym Rodzinnym Domu Dziecka Edyty i Roberta Cimernanów.

W przeszłości, Związek Polaków na Białorusi, niejednokrotnie organizował pomoc humanitarną dla poszkodowanych rodaków. Tak było podczas powodzi w 1997 i 2011 roku, czy po zawaleniu się hali w Katowicach w 2006 roku, kiedy zginęło 65 osób, a 144 zostało rannych.