Grodzieński Nowy Świat

by Jan Roman
73 views

W nazwie jednej z dzielnic starego Grodna – Nowy Świat, mieści się wiele znaczeń. Jest to zarówno zwykłe pragnienie szczęścia, jak i nieco naiwne przekonanie, że przeszłość można napisać od nowa, by zacząć od zera, od początku. I jest też oczywiście ironia: to nasz Nowy Świat, który może zmieścić się w kilku ulicach i zaułkach.

W przeciwieństwie do warszawskiej ulicy, czy lwowskiej dzielnicy o tej samej nazwie, grodzieński Nowy Świat jest znacznie młodszy, choć pierwsze budynki pojawiły się tu pod koniec XVIII wieku. Prawdziwa historia Nowego Świata sięga 24 czerwca 1875 roku, kiedy to ziemie dawnego Klucza Stanisławowskiego zostały włączone do Grodna. Później, obszar ten stale się powiększał (zwłaszcza kosztem posiadłości majątku Druckich-Lubeckich), nabierał oryginalnych, niepowtarzalnych cech jednego, historycznego i kulturowego tworu, łączącego różne trendy i style architektoniczne. Obok zespołu pałacowego Stanisławowa, który bezpośrednio łączy się z Nowym Światem, znajdują się tu eklektyczne ceglane budowle, wśród których można znaleźć piękne przykłady modernizmu, czy neogotyku.

Po I wojnie światowej dzielnica stała się przestrzenią klasy średniej. Prawdziwy boom budowlany przypadł jednak na okres po kryzysie lat 30. XX wieku. W tym czasie odnawiano elewacje starych budynków, sadzono drzewa w parkach, a wzdłuż ulic powstawały nowe skwery. Konstruktywizm i secesja zdominowały wówczas architekturę Grodna.

Nieopodal ulicy 17 września, miała powstać letnia rezydencja Antoniego Tyzenhauza, lecz projekt nie został zrealizowany. Zamiast tego wzniesiono tu państwową hurtownię wina, a kilkadziesiąt lat później, pojawiły się budynki w stylu konstruktywizmu dla weteranów wojny polsko-sowieckiej. W jednym z tych domów mieszkał Jan Kochanowski – założyciel grodzieńskiego zoo, wybitny znawca i obrońca przyrody.

Grodzieński Nowy Świat kryje też niezwykłe historie i legendy. Przykładem może być kamienica Nahima Indurskiego przy ulicy Botanicznej 15, gdzie nad oknami drugiego piętra widnieje tajemniczy napis „TEPSIVA”. Możliwy jest różny jego sens, od „Dla ciebie, przechodniu, droga do prawdy jest ważniejsza” po fińskie „dla mądrych”. Z tą kamienicą wiąże się również legenda o skarbie złotych monet znalezionych w starym piecu, które zniknęły bez śladu.

Jednym z najciekawszych miejsc na ulicy Akademickiej jest budynek kirchy, który przykuwa uwagę nietypową dla Grodna neogotycką architekturą. Obok znajduje się plebania, czyli dom proboszcza, w którym mieszkał pastor Oswald-Adolf Plamsch – zapalony filatelista i postać owiana tajemnicą. Według historyka Józefa Jodkowskiego proboszcz sfałszował jeden z rzadkich znaczków pocztowych wydanych w czasie I wojny światowej. Inni podejrzewali go o szpiegostwo na rzecz Niemiec.

Na rogu ulicy Perszamajskiej znajduje się muzeum białoruskiego poety Maksima Bahdanowicza. Choć rodzina Bahdanowiczów mieszkała w Grodnie zaledwie cztery lata (1892–1896), pamięć o poecie jest wciąż żywa. W tym czasie Bahdanowiczowie zmieniali kilka razy adresy, ale to właśnie muzeum przypomina o ich dziedzictwie.

Na skrzyżowaniu dzisiejszych ulic Dzierżyńskiego i 17 września, w 1895 roku, wybudowano koszary 4. Batalionu Saperów, obecnie znane jako budynek szpitala wojskowego. Na cegłach murów żołnierze pozostawili swoje wpisy i autografy, które można odczytać do dziś.

Witold Gerutto, legenda sportu międzywojnia, uwielbiał trenować na ulicy Ostrowskiej. Ten wszechstronny sportowiec, srebrny medalista mistrzostw Europy i uczestnik Igrzysk Olimpijskich w Londynie, był tak podziwiany, że nadano mu przydomek „Mefistofeles”.

Podczas okupacji niemieckiej w Grodnie działały tajne szkoły, w tym jedna w domu pani Heleny Rożko przy dzisiejszej ulicy Watutina. Uczniowie, narażeni na niebezpieczeństwo, w razie alarmu ukrywali się na strychu pod starą wanną.

Nowy Świat, mimo planów budowy hałaśliwych alei i geometrycznych układów ulic, zachował klimat peryferii miasta. Obecnie obszar ten obejmuje tereny między ulicą Stanisławowską, a starą częścią Gorkiego. Każda ulica i zaułek tej dzielnicy opowiada swoją historię – oryginalną, codzienną i przepełnioną harmonijnym połączeniem tradycji z nowoczesnością.


Więcej zdjęć znajdziesz na https://portalzpb.pl/2025/01/14/grodzienski-nowy-swiat/